Nie spieszmy się kochać ludzi…

Posted on

Pierwsze dni listopada to dni szczególne. Myślę, że szczególne nie tylko dla osób wierzących ale dla większości z nas. Na cmentarzach całej Polski i  świata spotkać można myślę niejednego „zagorzałego” ateistę czy agnostyka. Z bardzo prostego powodu – pamięci i szacunku o tych i dla tych, których z nami już nie ma. W tych dniach, zwłaszcza wieczorną porą każdy cmentarz wygląda jakby magicznie. Owa magia ukryta jest w widoku tysięcy pojedynczych światełek, które są niezwykłym symbolem zarówno tych, których tak bardzo brakuje nam tu na ziemi jak i nas samych. W każdym światełku ukryta jest jakaś historia, jakieś uczucie. Miłość, przyjaźń, wdzięczność, może niedokończona rozmowa, pustka, ból.