Boże, gdzie jesteś?!?!

Posted on

Kończy się, w średnio pięknej aurze 2016 rok. Czas więc, pomiędzy buszowaniem na poświątecznych wyprzedażach, gotowaniem rosołu, a szukaniem krzyża i kropidła na kolędę jakoś podsumować ten rok. Materialnie, naukowo, „miłośnie”, ale myślę, że warto podsumować go i w pewien sposób duchowo. W tym ostatnim trochę chcę Wam pomóc. Nie wiem czy jestem godzien poruszać tak, dla niektórych, abstrakcyjne tematy ale postaram się zrobić to oscylując pomiędzy ziemskim twardym realizmem, a niebiańskim „fanatyzmem”. Może to przetrwacie i nie odlubicie tego bloga 😉