Ile istnień zależy od Ciebie?

Posted on

To postawiłem pytanie, co? Odpowiedź przecież jest tak banalnie prosta. Na pewno? Sprawdźmy!

Męczennik prawilności… czyli o morderstwie w Ełku

Posted on

Jeśli uważasz, że naszego, polskiego, najbardziej polskiego z polskich Polaka zabili źli i niedobrzy muzułmanie, zrobili to z zimną krwią i należy ich wszystkich „zutylizować” – wyłącz ten tekst i najlepiej nie wracaj smrodzić mi na blogu, jeśli zaś masz nieco inne, nieco mądrzejsze zdanie – zostań i przeczytaj. Wcale nie będę bronił „swoich – po karnacji”.

Bóg nigdy nie mruga, ale czasem puszcza oko

Posted on

Wybaczcie kolejną dłuższą przerwę ale spowodowana ona była sprawami osobistymi, zaraz wyjaśnię szerzej co mam na myśli i zarazem przejdę do rzeczy.

W poprzednim wpisie, który pobił chyba wszelkie rekordy tego bloga od początku jego istnienia na jakiejkolwiek platformie, czyli od 2010 roku, zastanawialiśmy się nad potrzebą i pragnieniem miłości wśród cierpiących i umierających w hospicjach, szpitalach, domach opieki, także wśród zwyczajnych ludzi, żyjących obok nas, naszych sąsiadów, znajomych, Pań z mięsnego i rybnego, Panów cieciów, taksówkarzy i strażników miejskich. Oni wszyscy pragną być kochani, a u progu przejścia do tego drugiego wymiaru potrzebują tego najbardziej na świecie i nic i nikt nie jest im w stanie wówczas tego zastąpić. To było ostatnio.

O ludziach – wkurwiaczach

Posted on

Jeśli jesteście pokoleniowo zbliżeni do mojego wieku (24) z pewnością pamiętacie bajkę pt. „Kasztaniaki”. Kasztaniaki były leśnymi ludkami i odkrywały dla nas – dzieci tajemnice przyrody i życia leśnych zwierząt. Dziś jednak nie o nich. Dziś o wkurwiaczach. Kim właściwie są i co Oni chcą przed nami odkryć? Sprawdźmy to 😉

Nie wszystko wiecie lepiej!

Posted on

To, że jesteś na tej stronie sprawiło zapewne albo zaciekawienie obrazkiem, albo tytułem. Może i wpis będzie ciekawy, sam nie wiem. Żebyś nie musiał(a) tracić czasu opowiem Ci od razu o czym będzie: otóż porozmawiamy sobie o dwóch sprawach: osądzaniu innych na podstawie plotek i „ocenianiu po okładce”. Temat wałkowany od dziecięcych lat, chyba już od przedszkola, mimo to niektórzy gówno z tej nauki zrozumieli i gówno rozumieją nadal. No niestety, przepraszam…