Ile istnień zależy od Ciebie?

Posted on

To postawiłem pytanie, co? Odpowiedź przecież jest tak banalnie prosta. Na pewno? Sprawdźmy!

Nieszczęśliwi z sentymentu

Posted on

Ostatnio na głowie miałem kilka spraw, które nie pozwalały mi na spokojnie zasiąść przy komputerowej klawiaturze i sklecić kilku sensownych zdań. Dzisiaj nadrabiam zaległości i od razu przechodzę do rzeczy 😉

Tytuł Was zaskakuje, czy może domyślacie się o czym będzie? Będzie jak zawsze o nas i naszej… głupocie? Hmm… a może właśnie o naszej inteligencji, przebiegłości, intuicji? Przyjrzyjmy się więc.

Po złości. Z miłości.

Posted on

W piękny, mroźny, dla niektórych pewnie i dość zanieczyszczony smogiem wieczór, temat nieco rozluźniający, ocieplający i oczyszczający powietrze… Miłość zawsze jest rozgrzewająca, obojętnie jakbyśmy jej nie definiowali i nie pojmowali, zawsze też w pewien sposób oczyszcza aurę wokół nas, no i właśnie… powoduje, że świat wokoło jest piękniejszy, obojętnie jaki by nie był i obojętnie jaka ona – ta miłość – by nie była. 

Męczennik prawilności… czyli o morderstwie w Ełku

Posted on

Jeśli uważasz, że naszego, polskiego, najbardziej polskiego z polskich Polaka zabili źli i niedobrzy muzułmanie, zrobili to z zimną krwią i należy ich wszystkich „zutylizować” – wyłącz ten tekst i najlepiej nie wracaj smrodzić mi na blogu, jeśli zaś masz nieco inne, nieco mądrzejsze zdanie – zostań i przeczytaj. Wcale nie będę bronił „swoich – po karnacji”.

Boże, gdzie jesteś?!?!

Posted on

Kończy się, w średnio pięknej aurze 2016 rok. Czas więc, pomiędzy buszowaniem na poświątecznych wyprzedażach, gotowaniem rosołu, a szukaniem krzyża i kropidła na kolędę jakoś podsumować ten rok. Materialnie, naukowo, „miłośnie”, ale myślę, że warto podsumować go i w pewien sposób duchowo. W tym ostatnim trochę chcę Wam pomóc. Nie wiem czy jestem godzien poruszać tak, dla niektórych, abstrakcyjne tematy ale postaram się zrobić to oscylując pomiędzy ziemskim twardym realizmem, a niebiańskim „fanatyzmem”. Może to przetrwacie i nie odlubicie tego bloga 😉

Bóg nigdy nie mruga, ale czasem puszcza oko

Posted on

Wybaczcie kolejną dłuższą przerwę ale spowodowana ona była sprawami osobistymi, zaraz wyjaśnię szerzej co mam na myśli i zarazem przejdę do rzeczy.

W poprzednim wpisie, który pobił chyba wszelkie rekordy tego bloga od początku jego istnienia na jakiejkolwiek platformie, czyli od 2010 roku, zastanawialiśmy się nad potrzebą i pragnieniem miłości wśród cierpiących i umierających w hospicjach, szpitalach, domach opieki, także wśród zwyczajnych ludzi, żyjących obok nas, naszych sąsiadów, znajomych, Pań z mięsnego i rybnego, Panów cieciów, taksówkarzy i strażników miejskich. Oni wszyscy pragną być kochani, a u progu przejścia do tego drugiego wymiaru potrzebują tego najbardziej na świecie i nic i nikt nie jest im w stanie wówczas tego zastąpić. To było ostatnio.

Najważniejsza w życiu rzecz

Posted on

Powróciłem. Po dłuższej przerwie – Oto jestem. Kilka kilogramów lżejszy ale za to wzmocniony 😉 Jako, że niektórym mocno się spieszy a i czekali długo bo premierę obiecywałem już jakiś czas temu – przejdźmy do rzeczy o rzeczy.

Tytuł może i przewrotny ale równie przewrotne jest nasze życie i podejście doń. Tak naprawdę nie doceniamy go, marnujemy na nic nie znaczące i rujnujące je pierdoły. Nie śpimy po nocach wypijając hektolitry kaw i energetyków żeby mieć więcej na koncie, zabijamy się o rzeczy w ostatecznym rozrachunku nieistotne i brniemy w zaułkach tego wszystkiego tak naprawdę po nic. Dlaczego po nic? Już wyjaśniam.

Upadki proporcjonalne do wzlotów +recepta

Posted on

Witajcie robaczki po nie tak znowu długiej, lecz kolejny raz – przerwie. Po raz kolejny próbował będę być nieco kontrowersyjny w swojej tezie (a może i nie – zobaczymy). Ostatni tekst wywołał maleńką burzę, bijąc przy tym rekord wyświetleń. Dla sprostowania – nie chciałem być szowinistyczną świnią – dziś postaram się dać temu dowód. Jeśli kogoś uraziłem – przepraszam. Dzisiaj… no właśnie… czy obrazek i tytuł coś Ci już powiedział? Jeśli nie – chodź ze mną dalej.

Nie zaczynaj związku od dupy strony

Posted on

Dziś – tak jak w tytule. Dokładnie. Słowo na weekend – w tym weekendowe imprezy i inne takie. Chcesz miłości? Związku? Szczęścia? To wszystko ma trwać dłużej niż kilka godzin/dni? Nie zaczynaj więc od dupy strony!

Chora zazdrość zdrowych ludzi

Posted on

Zazdrość – czyli uczucie „towarzyszące”. Dlaczego? Otóż towarzyszy nam ona od pierwszych lat życia i towarzyszy zarazem innym uczuciom – miłości i nienawiści w największym stopniu. I wszystko jest dobrze, jeśli towarzyszy w stopniu wyważonym, czyli takim, którego nie sklasyfikowalibyśmy jako stan chorobowy. Gorzej, jeśli byśmy uznali ją za zagrażającą zdrowej relacji. I dzisiaj właśnie na ten temat sobie porozmawiamy.